Nowości
Wyniki Microsoftu, Mety, Apple i Amazona zdecydują o losach rajdu AI na Wall Street

Spis treści
W środę po zamknięciu sesji wyniki finansowe podają Microsoft i Meta Platforms, dzień później Apple i Amazon. To najważniejszy tydzień tegorocznego sezonu wynikowego dla sektora technologicznego i, jak piszą amerykańscy komentatorzy rynkowi, prawdziwy test tego, czy gigantyczne wydatki na infrastrukturę sztucznej inteligencji zaczynają się zwracać inwestorom.
Bezpośrednim wyzwalaczem niepokoju były wyniki Alphabetu i Tesli z 23 lipca. Alphabet pochwalił się rekordowym wzrostem sprzedaży Google Cloud, ale rynek zwrócił większą uwagę na podniesioną prognozę wydatków kapitałowych na 2026 rok, do przedziału 195-205 miliardów dolarów, wobec wcześniejszych 180-190 miliardów. Tego samego dnia Tesla, obciążona kosztami rozwoju robotów Optimus i pojazdów autonomicznych, spadła o 14,5 procent, najgorszy wynik jednej sesji od marca 2025 roku. Łącznie Magnificent Seven, siedem najważniejszych spółek technologicznych giełdy amerykańskiej, straciło w tym tygodniu blisko bilion dolarów kapitalizacji.
Kto traci, kto zyskuje
Tego samego dnia co Alphabet i Tesla, akcje Microsoftu spadły o 3,1 procent, Amazona o 5 procent, a Mety o 4,7 procent. Tesla zamknęła tydzień spadkiem o 18 procent, najgorszym wynikiem tygodniowym od grudnia 2022 roku. Wyjątkiem jest Apple, który w przeciwieństwie do rywali nie buduje własnych, kosztownych centrów danych pod trenowanie modeli AI, a stawia na partnerstwa i lżejsze podejście kapitałowe. Inwestorzy nagradzają tę strategię: akcje spółki zyskały 11 procent w lipcu i 18 procent od początku roku, w czasie gdy indeks półprzewodników SOX stracił w tym samym miesiącu 17 procent.
Rachunek za infrastrukturę
Skala wydatków, o których będzie mowa w środę i czwartek, jest bezprecedensowa. Microsoft zapowiedział około 190 miliardów dolarów wydatków kapitałowych w roku kalendarzowym 2026, z czego około 25 miliardów to efekt wyższych cen podzespołów, głównie pamięci. Meta podniosła w tym roku prognozę capeksu do przedziału 125-145 miliardów dolarów, tłumacząc podwyżkę rosnącymi kosztami komponentów, a na 2027 rok zapowiada już około 205 miliardów dolarów wydatków przy budowie klastrów o łącznej mocy 14 gigawatów. Łącznie cztery spółki, Alphabet, Microsoft, Amazon i Meta, mają w tym roku wydać na infrastrukturę AI około 724 miliardów dolarów, a w przyszłym roku blisko bilion.
Problem, przed którym stoi teraz Wall Street, sprowadza się do jednego pytania: co się stanie, gdy nadejdzie rachunek za budowę AI, a nikt nie umie powiedzieć, kiedy pojawią się zwroty z tej inwestycji. Alphabet po raz pierwszy od pierwotnej oferty publicznej w 2004 roku odnotował ujemne wolne przepływy pieniężne w kwartale, co dla części inwestorów było sygnałem ostrzegawczym ważniejszym niż same przychody.
Sezon wynikowy w tle
Kontekst dla tego tygodnia jest paradoksalny: obecny sezon wynikowy w S&P 500 jest jednym z najlepszych od lat. Około 86 procent spółek z indeksu pobiło prognozy analityków, a łączny wzrost zysków w drugim kwartale wyniósł 37,9 procent rok do roku, wobec oczekiwanych 23,3 procent. Mimo to inwestorzy skupiają się nie na samych zyskach czterech gigantów, lecz na tym, ile kosztuje budowa infrastruktury pod sztuczną inteligencję i czy te koszty da się uzasadnić przychodami z chmury i produktów AI.
Cień w tle Wall Street
Czwartkowe wyniki Apple przypadają w szczególnym momencie dla spółki. Tim Cook, który ogłosił w kwietniu 2026 roku odejście z fotela dyrektora generalnego, przekaże stery Johnowi Ternusowi, dotychczasowemu szefowi inżynierii sprzętu, dopiero 1 września 2026 roku. Czwartkowa konferencja wynikowa będzie więc jedną z ostatnich, które Cook prowadzi jako CEO Apple, po piętnastu latach na tym stanowisku.
Dla polskich inwestorów i firm technologicznych obserwujących amerykański rynek wynikowy najważniejsze będzie to, czy Microsoft i Meta powtórzą scenariusz Alphabetu, czyli dobre wyniki operacyjne przyćmione przez rosnące capeksy, czy uda im się przekonać rynek, że wydatki na AI już przynoszą wymierne przychody z chmury i usług korporacyjnych. Reakcja na te dwa dni może zdecydować, czy trwający od dwóch lat rajd akcji spółek AI wchodzi w fazę korekty, czy tylko chwilowej nerwowości przed kolejnym etapem wzrostu.


