Nowości
Ustawa o AI obowiązuje w Polsce, ale komisji nadzorczej wciąż nie ma

Od 11 sierpnia obowiązuje w Polsce zasadnicza część ustawy o systemach sztucznej inteligencji, ale Sejm wciąż nie ustalił, jak wybrać przewodniczącego nowej komisji nadzorczej KRiBSI. Legislatorzy ostrzegają przed ryzykiem blokady procedury.
Spis treści
Polska ustawa wdrażająca unijny AI Act formalnie działa od trzech tygodni, ale organu, który ma pilnować jej przestrzegania, wciąż nie ma. Sejm nie ustalił jeszcze, w jakim trybie wybierze przewodniczącego Komisji Rozwoju i Bezpieczeństwa Sztucznej Inteligencji, a legislatorzy ostrzegają przed ryzykiem proceduralnej blokady.
Co przewiduje ustawa
Ustawa o systemach sztucznej inteligencji implementuje do polskiego prawa unijne rozporządzenie AI Act. Jej najważniejszym elementem instytucjonalnym jest powołanie Komisji Rozwoju i Bezpieczeństwa Sztucznej Inteligencji, czyli krajowego organu nadzoru rynku AI i jednocześnie punktu kontaktowego z instytucjami unijnymi. Komisja ma kontrolować przestrzeganie przepisów, rozpatrywać skargi obywateli, wydawać decyzje i opinie, a w razie potrzeby nakładać kary.
Przepisy przewidują też tak zwane piaskownice regulacyjne, czyli kontrolowane środowiska, w których firmy i urzędy będą mogły testować rozwiązania AI przed wprowadzeniem ich na rynek. To narzędzie ma ułatwić przedsiębiorcom dostosowanie się do nowych wymogów bez ryzyka natychmiastowych sankcji za błędy popełnione na etapie eksperymentu.
Przewodniczący, którego nie ma
Kluczowym ogniwem nowej struktury ma być przewodniczący komisji, powoływany przez Sejm za zgodą Senatu na pięcioletnią kadencję. Zgodnie z ustawą Sejm miał na to dwa miesiące od dnia wejścia przepisów w życie, co oznacza termin przypadający na początek października 2026 roku. Do teraz jednak izba nie ustaliła trybu, w jakim to głosowanie miałoby przebiec.
Dopóki przewodniczący nie zostanie wybrany, nie może ruszyć powoływanie pozostałych członków komisji, w tym dwóch zastępców oraz przedstawicieli Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, Urzędu Komunikacji Elektronicznej, Komisji Nadzoru Finansowego i Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. W efekcie cały organ, który miał od 11 sierpnia stać na straży przestrzegania AI Act w Polsce, na razie istnieje wyłącznie na papierze.
Ostrzeżenie legislatorów
Sejmowi legislatorzy zwrócili uwagę na lukę w przepisach dotyczących odwołania przewodniczącego komisji. Ustawa nie wyznacza terminu, w jakim Senat musiałby zająć stanowisko w takiej sprawie, co w ich ocenie stwarza ryzyko funkcjonalnej blokady procedury, jeśli izba wyższa nie podejmie decyzji w rozsądnym czasie. To dodatkowy sygnał, że przepisy o nowym organie zostały napisane pospiesznie, pod presją unijnego terminu, który Polska już wcześniej przekroczyła.
Kraje członkowskie Unii Europejskiej miały wyznaczyć krajowe organy nadzoru rynku systemów AI do 2 sierpnia 2025 roku. Polska nie zmieściła się w tym terminie o cały rok, a teraz, mimo formalnego wejścia ustawy w życie, praktyczny nadzór wciąż nie funkcjonuje.
Co to oznacza dla firm
Dla przedsiębiorców wdrażających systemy AI oznacza to okres przejściowej niepewności. Obowiązki wynikające z AI Act i polskiej ustawy formalnie już obowiązują, ale nie ma jeszcze organu, do którego firmy mogłyby kierować pytania interpretacyjne, wnioski o udział w piaskownicy regulacyjnej czy skargi na działania konkurencji. Uprawnienia kontrolne i sankcyjne komisji zaczną obowiązywać dopiero pod koniec października, a realne działanie organu przewidywane jest na listopad.
W praktyce oznacza to, że przez pierwsze miesiące obowiązywania ustawy egzekwowanie przepisów pozostanie w dużej mierze teoretyczne. Prawnicy zajmujący się AI Act wskazują, że taki stan rzeczy nie jest w Polsce niczym nowym, bo podobne opóźnienia towarzyszyły też wdrażaniu wcześniejszych regulacji technologicznych, jednak w przypadku szybko rozwijającej się branży AI każdy miesiąc zwłoki ma większe znaczenie.
Kolejnym testem dla nowego systemu będzie sam wybór przewodniczącego. Jeśli Sejm nie zdąży z nim do połowy października, cały harmonogram uruchomienia komisji, a wraz z nim start realnego nadzoru nad rynkiem AI w Polsce, przesunie się w czasie po raz kolejny.


