poniedziałek, 31 sierpnia 2026

Nowości

Sztuczna inteligencja odbiera Wikipedii czytelników

RynekPatryk Raba
Sztuczna inteligencja odbiera Wikipedii czytelników
Fot. Adobe Stock
Spis treści
  1. Co pokazują liczby Wikimedia
  2. Boty czytają więcej, ludzie mniej
  3. Ile realnie kosztują podsumowania AI
  4. Paradoks źródła danych
  5. Co dalej dla Wikipedii

Coraz więcej internautów nie trafia już bezpośrednio na Wikipedię, bo gotową odpowiedź dostaje wcześniej od wyszukiwarki albo chatbota. Wikimedia Foundation policzyła, że realne odwiedziny encyklopedii spadły w ciągu roku o 8 procent, a naukowcy z osobnego badania nad Google AI Overviews wyliczyli straty sięgające nawet 15 procent ruchu do angielskich haseł.

Co pokazują liczby Wikimedia

Fundacja Wikimedia od miesięcy monitorowała spadający ruch, ale dopiero jesienią 2025 roku przedstawiła twarde dane. Marshall Miller, dyrektor produktu w Wikimedia Foundation, napisał na blogu Diff, że po oczyszczeniu statystyk z ruchu generowanego przez zaawansowane boty udające ludzi, liczba realnych odsłon w miesiącach marzec-sierpień 2025 była o 8 procent niższa niż rok wcześniej.

Fundacja przyznała wcześniej, że część nietypowo wysokiego ruchu w maju i czerwcu pochodziła właśnie z takich zamaskowanych botów, głównie z Brazylii. Po aktualizacji systemów wykrywania i przeliczeniu danych obraz stał się jaśniejszy: ludzie faktycznie odwiedzają Wikipedię rzadziej, a jednocześnie ruch generowany przez systemy sztucznej inteligencji rośnie w szybkim tempie.

We believe that these declines reflect the impact of generative AI and social media on how people seek information, especially with search engines providing answers directly to searchers, often based on Wikipedia content - Marshall Miller, Senior Director of Product, Wikimedia Foundation

Boty czytają więcej, ludzie mniej

Wikimedia Switzerland w marcu 2026 roku podała dodatkowy kontrast: podczas gdy odsłony generowane przez ludzi spadły o 8 procent, ruch pochodzący od zautomatyzowanych systemów, w tym crawlerów trenujących modele językowe i asystentów AI pobierających dane w czasie rzeczywistym, wzrósł o 50 procent. Sztuczna inteligencja staje się więc coraz ważniejszym pośrednikiem w dostępie do wiedzy zgromadzonej na Wikipedii, ale sama przestaje kierować na nią ludzki ruch.

Mechanizm jest prosty. Wyszukiwarki takie jak Google czy Bing coraz częściej pokazują gotową odpowiedź bezpośrednio w wynikach wyszukiwania, zamiast kierować użytkownika na stronę źródłową. Chatboty w rodzaju ChatGPT, Gemini czy Claude czerpią z zasobów Wikipedii ogromne ilości danych treningowych, ale nie odsyłają użytkowników z powrotem do artykułów, z których korzystały.

Ile realnie kosztują podsumowania AI

Skalę zjawiska pokazuje badanie opublikowane w maju 2026 roku, które analizowało wpływ funkcji Google AI Overviews na ruch do angielskiej Wikipedii. Autorzy wyliczyli, że sama ekspozycja na te podsumowania obniża dzienny ruch do artykułów o około 15 procent. W próbie ponad 52 tysięcy haseł przełożyło się to na 11,5 miliona mniej wizyt dziennie, czyli w skali roku około 4,21 miliarda odwiedzin mniej.

Straty nie rozkładają się równomiernie. Najmocniej ucierpiały hasła kulturalne, gdzie ruch spadł o 19,6 procent, oraz geograficzne, ze spadkiem 16,6 procent. Tematy historyczne i społeczne straciły 9,9 procent ruchu, a najmniej ucierpiały hasła z zakresu nauk ścisłych i technicznych, gdzie spadek wyniósł 7,4 procent. Autorzy oszacowali też, że dla wydawców utrzymujących się z reklam odpowiadałoby to stracie od 35,71 do 102,12 miliona dolarów rocznie.

Paradoks źródła danych

Sytuację jako paradoksalną opisał w styczniu 2026 roku prof. Dariusz Jemielniak z Akademii Leona Koźmińskiego, wiceprezes Polskiej Akademii Nauk. Zwrócił uwagę, że nawet 15 procent danych wejściowych, na których trenowano większość dużych modeli językowych, pochodziło właśnie z Wikipedii. Ludzie coraz częściej wybierają wygodną, szybką odpowiedź od modelu językowego zamiast samodzielnego poszukiwania informacji w encyklopedii, nawet jeśli taka odpowiedź bywa zmyślona i pozbawiona źródeł.

To rodzi ryzyko sprzężenia zwrotnego. Im rzadziej ludzie trafiają bezpośrednio na Wikipedię, tym mniej osób angażuje się w edytowanie i uzupełnianie haseł jako wolontariusze. Spadek liczby edytorów może z czasem obniżyć jakość i aktualność treści, na których żywią się te same modele AI, pogłębiając problem u źródła.

Co dalej dla Wikipedii

Wikimedia Foundation nie ogranicza się do alarmowania. Fundacja zawarła już umowy licencyjne na dostęp do swoich treści z Amazonem, Metą, Microsoftem, Perplexity i Mistral AI, choć wciąż brakuje na tej liście OpenAI. Miller postulował też, by platformy AI wyraźniej wskazywały Wikipedię jako źródło i ułatwiały bezpośrednie przejście do oryginalnych artykułów, zamiast całkowicie zastępować wizytę na stronie.

Dla polskiego czytelnika problem ma wymiar praktyczny wykraczający poza samą encyklopedię. Ten sam mechanizm, w którym wyszukiwarki i chatboty podają gotową odpowiedź zamiast kierować ruch do źródła, dotyka też redakcji, twórców poradników i serwisów eksperckich, które od lat budowały swoją widoczność właśnie dzięki linkom z wyszukiwarek. Wikipedia, jako jeden z najczęściej cytowanych przez modele AI zasobów w internecie, jest dziś najbardziej widocznym przykładem tego, jak wygląda utrata ruchu w erze odpowiedzi generowanych bezpośrednio w wynikach wyszukiwania.

Udostępnij: