Nowości
Noblista Omar Yaghi przenosi się z USA do Chin, by kierować instytutem AI

Laureat Nagrody Nobla z chemii Omar Yaghi opuścił Uniwersytet Kalifornijski w Berkeley i od lipca 2026 kieruje nowym instytutem na Tsinghua w Pekinie, który ma wykorzystać sztuczną inteligencję do projektowania materiałów. Naukowiec ostrzega, że amerykańscy badacze nie nadążają za "rewolucją AI" w cieniu cięć w finansowaniu nauki.
Omar Yaghi, jeden z najbardziej cytowanych chemików świata i laureat Nagrody Nobla z 2025 roku, formalnie zamknął rozdział kariery w Stanach Zjednoczonych. Od lipca 2026 pracuje na pełny etat na Uniwersytecie Tsinghua w Pekinie, gdzie kieruje nowo powstałym instytutem łączącym sztuczną inteligencję z badaniami nad materiałami.
Yaghi wcześniej związany był z Uniwersytetem Kalifornijskim w Berkeley, wcześniej także z UCLA. To właśnie tam, wspólnie z zespołem, opracował materiały zwane szkieletami metalo-organicznymi (MOF) - struktury o ogromnej powierzchni wewnętrznej, zdolne do magazynowania gazów, wychwytywania dwutlenku węgla czy pozyskiwania wody pitnej wprost z powietrza. Za te odkrycia otrzymał w 2025 roku Nagrodę Nobla w dziedzinie chemii, dzieląc ją z Richardem Robsonem z Uniwersytetu Melbourne i Susumu Kitagawą z Uniwersytetu Kioto.
Nowy instytut na Tsinghua
Na Tsinghua Yaghi objął kierownictwo AI Chemistry and Materials Research Institute - jednostki, której zadaniem ma być wykorzystanie sztucznej inteligencji do przyspieszenia projektowania i odkrywania nowych materiałów. Według zapowiedzi uczelni badania prowadzone w instytucie mają służyć zarówno Chinom, jak i nauce globalnej, a nie wyłącznie krajowym potrzebom gospodarczym.
Yaghi opisuje sztuczną inteligencję jako nowy, uniwersalny język chemii - narzędzie, które pozwala łączyć tę dziedzinę z fizyką, biologią czy inżynierią materiałową w sposób wcześniej niemożliwy do skalowania. Zamiast miesięcy prób i błędów w laboratorium, modele AI mają pozwalać przewidywać strukturę i właściwości materiału jeszcze przed jego syntezą.
AI powinna służyć całej ludzkości i nie może być "solowym występem" pojedynczych państw - Omar Yaghi
Krytyka wobec amerykańskiej nauki
Decyzja Yaghiego o przenosinach padła w momencie, gdy w Stanach Zjednoczonych trwa dyskusja o cięciach w finansowaniu nauki i odpływie czołowych badaczy do Chin i Europy. W wywiadzie dla Scientific American naukowiec ocenił obecny stan amerykańskiej nauki jako "niezbyt zachęcający" właśnie z powodu ograniczania grantów badawczych.
Yaghi wyraził też obawę, że amerykańscy naukowcy nie angażują się dostatecznie w to, co nazywa "rewolucją sztucznej inteligencji". Jego zdaniem korzystanie z modeli AI w codziennej pracy badawczej przestało być opcją, a stało się warunkiem przetrwania zaawansowanego systemu badawczego w USA.
Naukowcy muszą angażować się w modele AI jako kwestię przetrwania zaawansowanego systemu badawczego w USA - Omar Yaghi
Dlaczego to ważne
Przypadek Yaghiego wpisuje się w szerszy trend przenoszenia się czołowych naukowców i badaczy AI między Stanami Zjednoczonymi a Chinami, obserwowany w ostatnich miesiącach również w informatyce i fizyce. W odróżnieniu od wielu wcześniejszych przypadków dotyczy on jednak nie inżyniera dużych modeli językowych, lecz noblisty z dziedziny chemii materiałowej, co pokazuje, że rywalizacja o kadry AI wykracza daleko poza laboratoria samych twórców modeli.
Dla Pekinu pozyskanie badacza pokroju Yaghiego to wzmocnienie ambicji uczynienia z Chin centrum badań nad materiałami wspieranych sztuczną inteligencją, zgodnie z kierunkiem wyznaczonym choćby na tegorocznej edycji Światowej Konferencji Sztucznej Inteligencji w Szanghaju. Dla amerykańskich uczelni to kolejny sygnał ostrzegawczy w dyskusji o skutkach cięć budżetowych w nauce.
Materiały typu MOF, nad którymi pracuje Yaghi, mają praktyczne zastosowania wykraczające poza laboratorium - od pozyskiwania wody pitnej z powietrza w regionach suchych, przez wychwytywanie dwutlenku węgla, po magazynowanie wodoru jako nośnika czystej energii. Połączenie tych badań z narzędziami AI może realnie skrócić czas potrzebny na opracowanie nowych wersji takich materiałów, co ma znaczenie także dla firm i instytucji poza Chinami i USA, w tym europejskich i polskich ośrodków badawczych zajmujących się magazynowaniem energii.
Yaghi zapowiedział, że mimo zmiany afiliacji zamierza utrzymać współpracę z zespołami badawczymi w Stanach Zjednoczonych i Europie, przedstawiając nowy instytut jako platformę otwartą na naukowców z całego świata, a nie wyłącznie chiński projekt narodowy.


