Nowości

Szefowie firm AI zatrudniają uzbrojoną ochronę po fali gróźb i ataków

BiznesPatryk Raba
Szefowie firm AI zatrudniają uzbrojoną ochronę po fali gróźb i ataków
Fot. TechCrunch, Wikimedia Commons (CC BY 2.0)
Spis treści
  1. Atak na dom Altmana
  2. Groźby wobec Anthropic i innych firm
  3. Branża reaguje budżetami na ochronę
  4. Skąd bierze się gniew
  5. Sprzeciw wykracza poza kadrę zarządzającą

Jeszcze kilka lat temu szefowie firm technologicznych poruszali się po Dolinie Krzemowej bez ochroniarzy. W 2026 roku uzbrojeni bodyguardzi, budżety kryzysowe i procedury bezpieczeństwa stały się standardem w branży sztucznej inteligencji, a powodem jest fala realnej przemocy i gróźb wobec kadry zarządzającej OpenAI, Anthropic i innych firm rozwijających AI.

Atak na dom Altmana

Do najpoważniejszego incydentu doszło w kwietniu 2026 roku. Daniel Moreno-Gama, 20-letni mieszkaniec Teksasu, przyjechał do San Francisco i rzucił urządzeniem zapalającym w bramę wartej 27 milionów dolarów rezydencji Sama Altmana w dzielnicy Pacific Heights. Nikt nie ucierpiał, bo koktajl Mołotowa odbił się od budynku. Niecałe dwie godziny później mężczyzna pojawił się pod siedzibą OpenAI w Mission Bay z kanistrem nafty i próbował wyważyć krzesłem drzwi wejściowe, zanim powstrzymała go ochrona.

Policja znalazła przy nim urządzenia zapalające, naftę oraz manifest antyAI podzielony na trzy części, w tym sekcję zatytułowaną "Twoje ostatnie ostrzeżenie", zawierającą listę celów: prezesów firm AI, członków zarządów i inwestorów. FBI ustaliło, że Moreno-Gama celowo przyjechał z Teksasu do Kalifornii z zamiarem zabicia Altmana. Kilka dni wcześniej, 12 kwietnia, policja aresztowała też Amandę Tom i Muhamada Tarika Husseina po tym, jak nagranie z monitoringu pokazało strzały oddane z jadącej hondy w pobliżu innej rezydencji Altmana na Russian Hill.

Groźby wobec Anthropic i innych firm

Pięć dni po ataku na dom Altmana ochrona Anthropic zatrzymała intruza, który wtargnął do lobby siedziby firmy z kopertą podpisaną nazwiskiem jednego z kadry zarządzającej i twierdził, że osoba ta "zostanie zabita". W kolejnych miesiącach doszło do dalszych incydentów: w kwietniu mężczyzna, który aplikował do Anthropic pod fałszywą tożsamością, groził dzieciom pracowników firmy, co policja zakwalifikowała jako groźbę terrorystyczną. W czerwcu mieszkaniec Oklahomy zagroził przyniesieniem broni do biura Anthropic w sprawie związanej ze zwrotem pieniędzy.

Kiedy mówi się ludziom, że ich praca zniknie, sięgają po widły - Alex Karp, CEO Palantir Technologies

Branża reaguje budżetami na ochronę

Skala reakcji widoczna jest w liczbach finansowych. Wśród spółek technologicznych z indeksu S&P 500 udział tych, które ujawniają wydatki na ochronę osobistą kadry zarządzającej, wzrósł z 26,8 procent w 2021 roku do 38,1 procent w 2025 roku. Palantir Technologies podniósł te wydatki o 150 procent, do blisko 3 milionów dolarów rocznie, a Oracle o 85,5 procent. Firmy ochroniarskie z Doliny Krzemowej, takie jak JPT Security, opisują to jako trwałą zmianę w budżetach klientów.

Szefowie firm technologicznych jeszcze kilka lat temu zdecydowanie nie mieli ochrony. Teraz wiele firm technologicznych wpisuje to na stałe do swoich budżetów - Dakota Dominguez, JPT Security

Skąd bierze się gniew

Eksperci łączą falę wrogości z rozczarowaniem obietnicami składanymi przez liderów branży. Sam Altman zapowiadał kiedyś nadejście "powszechnego dostępu do mocy obliczeniowej" i świat z minimalną koniecznością pracy. Rzeczywistość 2026 roku wygląda inaczej: utrzymująca się inflacja, rekordowo niski poziom zaufania konsumentów oraz pokolenie Z wchodzące na rynek pracy bez dostępu do tanich mieszkań i stabilnego zatrudnienia. Według danych cytowanych przez amerykańskie media sztuczna inteligencja była wskazywana jako powód ponad 55 tysięcy zwolnień w USA w 2025 roku, ponad dwunastokrotnie więcej niż dwa lata wcześniej, a 43 procent świeżo upieczonych absolwentów uczelni pozostaje niedostatecznie zatrudnionych.

Sondaż Gallupa pokazuje wyraźny podział pokoleniowy w stosunku do AI. Ponad połowa przedstawicieli pokolenia Z regularnie korzysta ze sztucznej inteligencji, ale mniej niż 20 procent czuje wobec niej optymizm, około jedna trzecia deklaruje złość, a blisko połowa strach. Badacz Gallupa Zach Hrynowski zwraca uwagę, że starsi przedstawiciele pokolenia Z są "boleśnie świadomi" skali technologicznego przełomu inaczej niż starsze generacje, które traktowały wcześniejsze innowacje jako ciekawostkę.

Sprzeciw wykracza poza kadrę zarządzającą

Wrogość wobec branży nie ogranicza się do gróźb wobec konkretnych osób. Rozbudowa centrów danych napędzających modele AI napotyka masowy opór lokalnych społeczności w USA: projekty warte 18 miliardów dolarów zostały zablokowane, a kolejne 46 miliardów dolarów opóźnione w ciągu ostatnich dwóch lat. W 24 stanach działa już 142 grup aktywistów sprzeciwiających się budowie centrów danych, a w 2025 roku anulowano 25 takich projektów, czterokrotnie więcej niż rok wcześniej. Mieszkańcy wskazują na wyższe rachunki za prąd, zużycie wody, hałas i spadek wartości nieruchomości jako główne powody sprzeciwu.

Badaczka AI Alex Hanna zwraca uwagę, że gniew nie dotyczy wyłącznie utraty pracy, lecz też bardziej osobistych szkód, w tym przypadków wykorzystywania narzędzi AI w sytuacjach nękania, gdzie systemy działają w sposób "nadmiernie potakujący", utwierdzając użytkowników w szkodliwych przekonaniach. Jak podsumowuje, większość osób złoszczących się na AI to zwykli konsumenci, którym obiecano jedno, a dostali zupełnie inne doświadczenie.

Dla polskiego czytelnika sprawa pozostaje na razie odległa geograficznie, ale sygnalizuje kierunek, w jakim może zmierzać debata publiczna wokół AI również w Europie, gdzie rosną protesty przeciwko centrom danych, w tym niedawne demonstracje pod Warszawą i w Bielsku-Białej. Skala amerykańskiego zjawiska, uzbrojona ochrona dla prezesów, budżety kryzysowe, manifesty z listami celów, pokazuje, że spór o AI przestał być wyłącznie sporem o miejsca pracy czy regulacje i zaczął przybierać formę bezpośredniego zagrożenia fizycznego.

Udostępnij: