Nowości

Sześciu na dziesięciu pracodawców szuka pracowników biegłych w AI, tylko 14 procent takich ma

RynekPatryk Raba
Sześciu na dziesięciu pracodawców szuka pracowników biegłych w AI, tylko 14 procent takich ma
Fot. fauxels, Pexels (Pexels License)
Spis treści
  1. Skala niedopasowania
  2. Kto szkoli, a kto zostaje sam sobie
  3. Bariery poza brakiem umiejętności
  4. Polski kontekst

Firmy na całym świecie masowo poszukują pracowników, którzy potrafią sprawnie posługiwać się sztuczną inteligencją, ale takich kandydatów po prostu brakuje. Z najnowszego raportu Indeed wynika, że niemal sześciu na dziesięciu pracodawców aktywnie szuka osób wykorzystujących AI do wykonywania codziennych zadań, podczas gdy tylko 14 procent pracowników samodzielnie ocenia się jako biegłych użytkowników tej technologii.

Dane pochodzą z pierwszej edycji raportu Indeed AI at Work Tracker 2026, opublikowanego 29 lipca. Firma zapytała ponad tysiąc osób poszukujących pracy oraz 300 pracodawców o to, jak realnie wygląda wykorzystanie sztucznej inteligencji w firmach i na rynku rekrutacji. Wyniki pokazują wyraźną lukę między oczekiwaniami pracodawców a rzeczywistymi kompetencjami kandydatów i zatrudnionych pracowników.

Skala niedopasowania

Firma technologiczna, która dziś ogłasza rekrutację na stanowisko wymagające biegłości w AI, ma statystycznie niewielkie szanse trafić na kandydata spełniającego to kryterium. Skoro niemal 60 procent pracodawców deklaruje, że szuka pracowników potrafiących realnie wykorzystywać AI do wykonywania pracy, a tylko 14 procent zatrudnionych samo siebie ocenia jako biegłych w tej dziedzinie, przepaść między popytem a podażą jest wielokrotnie większa niż w przypadku typowych niedoborów kompetencji na rynku pracy.

Indeed nazwał tę grupę biegłych użytkowników "AI natives". To pracownicy, którzy nie tylko korzystają z narzędzi takich jak ChatGPT czy Copilot okazjonalnie, ale wplatają je w codzienne procesy pracy na tyle sprawnie, że realnie zmieniają swoją produktywność. Reszta zatrudnionych porusza się w tym temacie znacznie ostrożniej, często metodą prób i błędów, bez wsparcia ze strony pracodawcy.

Kto szkoli, a kto zostaje sam sobie

Jednym z najbardziej wymownych wyników raportu jest rozjazd w postrzeganiu szkoleń. Mniej niż połowa wszystkich pracowników czuje, że otrzymuje takie przeszkolenie z AI, jakiego potrzebuje do swojej pracy. Wśród samych "AI natives" ten odsetek przekracza 75 procent. Innymi słowy, ci, którzy już umieją korzystać z AI, dostają dodatkowe wsparcie i rozwijają się dalej, podczas gdy reszta zespołu zostaje w tyle.

Tylko 32 procent ankietowanych pracowników przyznało, że otrzymało formalne szkolenie dopasowane konkretnie do zadań, które wykonują na co dzień. Reszta uczy się AI głównie samodzielnie, poza strukturami firmy, co według autorów raportu prowadzi do nierównomiernego rozwoju kompetencji w organizacjach i utrudnia mierzenie realnego zwrotu z inwestycji w te narzędzia.

Bardziej sensownym ruchem dla liderów technologicznych jest budowanie tych kompetencji wewnątrz organizacji, którą już mają, zamiast traktować to wyłącznie jako problem rekrutacyjny - Kyle M.K., senior talent strategy adviser w Indeed

Bariery poza brakiem umiejętności

Raport wskazuje też, że problem nie sprowadza się wyłącznie do braku szkoleń. Jedna czwarta ankietowanych pracowników wskazała obawy dotyczące dokładności odpowiedzi generowanych przez AI, kwestii etycznych oraz prywatności danych jako główną barierę utrudniającą im pogłębianie znajomości tych narzędzi. To pokazuje, że część pracowników świadomie trzyma dystans do AI, a nie tylko brakuje jej okazji do nauki.

Autorzy raportu zestawili te dane z szerszym kontekstem rynkowym: globalne wydatki na IT mają w 2026 roku przekroczyć 6,3 biliona dolarów, a firmy hiperskalowe inwestują miliardy dolarów w infrastrukturę pod AI. Skala tych inwestycji kontrastuje jednak z ograniczoną zdolnością organizacji do realnego wdrożenia i wykorzystania zakupionej technologii, bo brakuje ludzi, którzy potrafiliby ją efektywnie obsługiwać.

Polski kontekst

Wyniki raportu Indeed trafiły też na łamy polskiej prasy branżowej IT, w tym CRN Polska, jako sygnał ostrzegawczy dla lokalnego rynku pracy. Firmy technologiczne i działy IT w Polsce od miesięcy zgłaszają podobny problem: łatwiej kupić licencję na narzędzie AI niż znaleźć pracownika, który potrafi z niego korzystać w sposób realnie zmieniający jego produktywność, a nie tylko generujący dodatkową pracę przy weryfikacji wyników.

Dla polskich firm oznacza to konkretną rekomendację z raportu: zamiast liczyć na to, że rynek dostarczy gotowych specjalistów od AI, bardziej opłaca się inwestować w szkolenie obecnych zespołów. Przy niedoborze kandydatów z realnymi kompetencjami w tej dziedzinie, wewnętrzny rozwój pracowników może okazać się szybszą i tańszą drogą niż rekrutacja zewnętrzna, na którą konkuruje jednocześnie coraz więcej pracodawców.

Udostępnij: