sobota, 1 sierpnia 2026

Nowości

Google każe reklamodawcom ujawniać, że reklama powstała dzięki AI

RynekRedakcja nowosci.ai
Google każe reklamodawcom ujawniać, że reklama powstała dzięki AI
Fot. Adobe Stock

Google wprowadza globalny panel „How this ad was made”, który pokaże użytkownikom, czy dana reklama w Search, YouTube i Discover została stworzona lub zmieniona przez sztuczną inteligencję.

Spis treści
  1. Jak działa nowa etykieta
  2. Luka, o której mówi samo Google
  3. Kontekst: SynthID i presja regulacyjna
  4. Co to oznacza dla polskich firm

Google zaczyna oznaczać reklamy tworzone przy pomocy sztucznej inteligencji. Firma ogłosiła 9 lipca 2026 roku uruchomienie nowego panelu przejrzystości, który pokaże użytkownikom, czy reklama, którą widzą w wyszukiwarce, YouTube czy Discover, została wygenerowana lub zmodyfikowana przez generatywną AI.

Do tej pory Google wymagał ujawniania użycia sztucznej inteligencji tylko przy reklamach związanych z wyborami. Nowy mechanizm rozszerza tę zasadę na wszystkie kategorie reklam, od zdjęć produktowych po całe kreacje wideo, i obejmuje wszystkie rynki, na których Google wyświetla reklamy.

Jak działa nowa etykieta

Panel „How this ad was made” działa w ramach istniejącego już narzędzia My Ad Center, gdzie użytkownicy mogą zarządzać preferencjami reklamowymi. Po kliknięciu w ikonę informacji przy dowolnej reklamie pojawi się sekcja pokazująca, czy dana kreacja została stworzona lub zmieniona z użyciem generatywnej AI.

Mechanizm rozróżnia dwa scenariusze. Gdy reklamodawca korzysta z generatywnych narzędzi samego Google do tworzenia kreacji, etykieta pojawia się automatycznie, bez dodatkowych działań ze strony firmy. Gdy reklama powstała w zewnętrznym narzędziu, na przykład Midjourney czy Sora, to na reklamodawcy spoczywa obowiązek zaznaczenia tego faktu w panelu kampanii.

Luka, o której mówi samo Google

Google przyznaje, że nie weryfikuje niezależnie deklaracji reklamodawców korzystających z zewnętrznych narzędzi AI. Firma opiera system częściowo na uczciwości klientów, zastrzegając jednocześnie, że regulamin zakazuje reklam wprowadzających w błąd. Oznacza to, że reklama nieoznaczona jako AI nie musi automatycznie oznaczać braku sztucznej inteligencji w procesie jej powstania.

W praktyce kontrolę wzmacniają lokalne przepisy. Tam, gdzie prawo danego kraju wymaga jawnego oznaczenia treści syntetycznych, etykieta pojawi się bezpośrednio na samej reklamie, a nie tylko w panelu ustawień, automatycznie lub po włączeniu odpowiedniej opcji przez reklamodawcę.

Kontekst: SynthID i presja regulacyjna

Decyzja wpisuje się w szerszą strategię Google dotyczącą znakowania treści syntetycznych. Firma od dłuższego czasu osadza niewidoczne dla oka sygnały SynthID w materiałach tworzonych przez swoje modele generatywne, umożliwiające późniejszą weryfikację pochodzenia obrazu czy wideo. Nowy panel reklamowy rozszerza tę filozofię przejrzystości na relację z konsumentem końcowym, który nie ma dostępu do narzędzi technicznych wykrywających SynthID.

Presja na oznaczanie treści AI rośnie też ze strony regulatorów. W Unii Europejskiej artykuł 50 AI Act, którego egzekwowanie zaczyna się 2 sierpnia 2026 roku, wymaga czytelnego, maszynowo odczytywalnego oznaczania treści generowanych przez AI trafiających do unijnych odbiorców, pod groźbą kar sięgających 15 milionów euro lub 3 procent globalnego obrotu firmy.

Co to oznacza dla polskich firm

Dla polskich reklamodawców korzystających z Google Ads oznacza to konieczność świadomego raportowania, gdy do produkcji kreacji użyto generatywnej AI, zwłaszcza w przypadku zdjęć produktowych generowanych automatycznie przez narzędzia e-commerce. Agencje marketingowe będą musiały dodać ten krok do standardowego procesu zatwierdzania kampanii, żeby uniknąć niezgodności z regulaminem Google oraz, od sierpnia, z wymogami unijnego AI Act.

Sklepy internetowe intensywnie korzystające z generatywnych narzędzi do tworzenia zdjęć produktów i banerów promocyjnych powinny zwrócić uwagę na to, że etykieta w My Ad Center będzie widoczna dla każdego użytkownika klikającego w reklamę, co może wpływać na postrzeganie marki, szczególnie w kategoriach wrażliwych na autentyczność, jak moda czy uroda.

Udostępnij: