Nowości
Tencent ma przejąć Manus i odkręcić przejęcie Meta warte 2 miliardy dolarów
Spis treści
Chińscy inwestorzy wracają do gry o Manus. Tencent prowadzi rozmowy, które mają uczynić go największym udziałowcem chińskiego startupa agentowej AI, po tym jak Pekin nakazał cofnięcie już sfinalizowanego przejęcia spółki przez amerykańską Metę. To rzadki precedens w globalnej polityce technologicznej, sprowadzający transakcję wartą 2 miliardy dolarów z powrotem do punktu wyjścia.
Manus to startup budujący agentową sztuczną inteligencję, założony przez chińskich inżynierów, którzy w połowie 2025 roku przenieśli firmę do Singapuru. Meta ogłosiła przejęcie Manus w grudniu 2025 roku, licząc na wzmocnienie swoich narzędzi agentowych w rywalizacji z Google i OpenAI. Transakcja została sfinalizowana, zanim chińskie władze zdążyły się jej przyjrzeć.
Jak Pekin cofnął zamkniętą transakcję
Problem polegał na tym, że Meta i Manus nie powiadomiły chińskich władz przed finalizacją umowy. Pekin argumentował, że własność intelektualna Manus, wypracowana na terytorium Chin, nadal podlega chińskiemu prawu kontroli eksportu, niezależnie od tego, że spółka formalnie działa już z Singapuru. Chińskie Ministerstwo Handlu wszczęło formalne postępowanie w styczniu 2026 roku, powołując się na naruszenia przepisów eksportowych i zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego.
W kwietniu Narodowa Komisja Rozwoju i Reform ostatecznie zablokowała utrzymanie transakcji, a w czerwcu Meta zaczęła realnie demontować już zawartą umowę na polecenie Pekinu. To pierwszy tak wyraźny przypadek, gdy chińskie władze zmusiły zagraniczną firmę do wycofania się z transakcji, która została już prawnie zamknięta.
Kto przejmie Manus teraz
Według doniesień agencji Bloomberg i dziennika Financial Times, Tencent prowadzi rozmowy o objęciu największego pakietu udziałów w Manus. W negocjacjach uczestniczą też wcześniejsi inwestorzy spółki, w tym fundusz ZhenFund oraz HSG, czyli dawny chiński oddział Sequoia Capital. Rozważany scenariusz zakłada odkupienie firmy przy tej samej wycenie 2 miliardów dolarów, przy której działała umowa z Metą.
Nowe chińskie ramy prawne, które weszły w życie 1 lipca 2026 roku, po raz pierwszy dają Pekinowi kompleksową i sformalizowaną podstawę prawną do wymuszania odkręcania już zakończonych transakcji zagranicznych. To narzędzie, które Chiny mogą teraz stosować wobec kolejnych umów z udziałem zachodnich firm technologicznych.
Znaczenie dla globalnej rywalizacji o AI
Sprawa Manus pokazuje, że rywalizacja Stanów Zjednoczonych i Chin o technologie sztucznej inteligencji nie ogranicza się już do kontroli eksportu zaawansowanych układów scalonych. Obejmuje też talent, kod źródłowy i własność intelektualną wypracowaną przez chińskich inżynierów, nawet jeśli formalnie przenieśli się oni za granicę. Dla amerykańskich firm to sygnał, że przejęcia spółek z chińskimi korzeniami, nawet zarejestrowanych w Singapurze czy innych krajach, mogą zostać cofnięte długo po zamknięciu transakcji.
Dla Mety porażka oznacza utratę technologii agentowej, na której firma chciała oprzeć konkurencję z ChatGPT i Gemini. Dla polskich i europejskich firm rozważających współpracę z chińskimi startupami AI sprawa jest ostrzeżeniem, że tego typu transakcje transgraniczne wymagają teraz znacznie dokładniejszej analizy prawnej po obu stronach, a chińskie władze są gotowe interweniować nawet po sfinalizowaniu umowy.
Źródła: Tencent in Talks to Become Manus' Largest Holder, FT Reports (bloomberg.com), Meta reportedly begins dismantling $2 billion Manus deal on Beijing's orders (cnbc.com), The Tech Company Caught Up in Global Power Politics (thedispatch.com).


