Nowości
Gemini 3.5 Pro zniknęło bez śladu, Google milczy już czwarty miesiąc

Spis treści
Cztery miesiące po tym, jak Sundar Pichai zapowiedział na scenie Google I/O, że Gemini 3.5 Pro trafi do wszystkich użytkowników w kolejnym miesiącu, model wciąż nie ma numeru wersji API, ceny ani daty premiery. Zamiast niego Google wypuszczało kolejne warianty Flash, a według doniesień SemiAnalysis flagowy projekt został po cichu odłożony na bok.
Historia zaczyna się na Google I/O w maju. Podczas briefingu dla mediów przed konferencją szef Google zapewniał, że model najwyższej klasy z rodziny 3.5 nie każe długo czekać. 'We are also excited for 3.5 Pro... it will roll out to everyone next month' - powiedział wtedy, zgodnie z relacją przywołaną przez Bloomberga i Mashable. Czerwiec minął, Pro się nie pojawiło.
Trzy przegapione terminy
Google przesuwało premierę kolejno na połowę lipca, a potem na początek sierpnia. Każdy z tych terminów również minął bez ogłoszenia. W lipcu firma ograniczyła się do komunikatu, że model jest w fazie testów z partnerami: 'We're currently testing 3.5 Pro, an upgraded Flash model, and other models with partners' - podał rzecznik Google, cytowany przez serwisy technologiczne śledzące sprawę.
Tymczasem konkurenci nie stali w miejscu. Anthropic wypuściło w tym czasie Claude Fable 5 i wersję testową Mythos, OpenAI zaprezentowało GPT-5.6 Sol, a chiński Moonshot pokazał Kimi K3 z 2,8 biliona parametrów. Brak odpowiedzi ze strony Google - firmy, która jeszcze rok wcześniej chwaliła się przewagą w benchmarkach kodowania - zaczął rzucać się w oczy analitykom i inwestorom.
Reakcja rynku i wewnętrzna frustracja
Publikacja Bloomberga z 16 lipca o wielomiesięcznym opóźnieniu Pro zbiegła się ze spadkiem akcji Alphabetu o około 4 procent. Według tego samego raportu wydajność modelu w testach kodowania nie dorównywała wewnętrznym celom Google, co - jak pisał Bloomberg - wywołało frustrację wśród inżynierów, badaczy i menedżerów pracujących nad projektem.
caused frustration among Google engineers, AI researchers, and managers - Bloomberg
Roszada na szczycie Google DeepMind
5 sierpnia doszło do zmiany, która w świetle późniejszych doniesień wygląda na bezpośrednią konsekwencję ślizgających się terminów. Demis Hassabis, twarz Google DeepMind i laureat Nobla, przeszedł na stanowisko przewodniczącego, a bieżące zarządzanie mapą drogową Gemini przejął Koray Kavukcuoglu. Tego samego dnia z firmy odszedł Jeff Dean, jeden ze współtwórców architektury Transformer, na której opiera się większość dzisiejszych dużych modeli językowych.
Zbieg tych dwóch odejść w jednym dniu, akurat w środku kryzysu wokół najważniejszego produktu firmy, trudno uznać za przypadek. Serwisy śledzące branżę AI łączą tę roszadę wprost z problemami przy budowie 3.5 Pro i presją, by przyspieszyć prace nad następcą.
Cichy pogrzeb projektu
W sierpniu firma analityczna SemiAnalysis podała, że Google faktycznie zamknęło projekt Gemini 3.5 Pro w obecnej formie i przesunęło zespół oraz moce obliczeniowe do prac nad Gemini 4, który ma wejść w cykl comiesięcznych aktualizacji. Google nie potwierdziło tej informacji publicznie - firma wciąż formalnie twierdzi, że model 'testowany jest z partnerami', czyli powtarza komunikat z lipca.
Zamiast obiecanego Pro na rynek trafiały kolejne warianty niższej klasy: Gemini 3.5 Flash, 3.5 Flash-Lite, 3.6 Flash, a później 3.8 Flash wraz z wersją Cyber do wykrywania luk bezpieczeństwa. Wszystkie chwalono za oszczędność tokenów i szybkość, żadny nie zastąpił brakującego flagowca - najwyższą półką rodziny Gemini pozostaje starszy Gemini 3.1 Pro.
Co to znaczy dla polskich firm
Dla firm w Polsce, które budują produkty na Gemini API, sprawa ma konkretne znaczenie: nie ma sensu planować migracji na model, który formalnie nie istnieje, a nieformalnie może już nie powstać. Zespoły techniczne korzystające dziś z Gemini 3.1 Pro powinny liczyć się z tym, że najbliższa aktualizacja topowego modelu Google może nadejść wprost pod nazwą Gemini 4, z zupełnie inną architekturą, a nie jako spóźniona wersja 3.5.
Sprawa uderza też w wizerunek Google jako lidera wyścigu o AGI, budowany przy każdej innej okazji przez samego Hassabisa i jego zespół. Kontrast między publicznymi zapowiedziami z maja i realnym efektem we wrześniu jest dla obserwatorów rynku jednym z wyraźniejszych sygnałów, że tempo rozwoju modeli u największych graczy zaczyna się różnić od tempa ich komunikacji prasowej.


