Nowości
USA dają Philipsowi do 33,7 mln dolarów na roboty AI do leczenia udaru

Amerykańska agencja rządowa ARPA-H sfinansuje Philipsa, markę znaną w Polsce głównie z telewizorów, w pracach nad robotami sterowanymi sztuczną inteligencją, które mają wykonywać zabiegi ratujące życie przy udarze niemal bez udziału chirurga na miejscu.
Spis treści
Philips, marka kojarzona w Polsce przede wszystkim z telewizorami, żarówkami i sprzętem AGD, dostanie do 33,7 miliona dolarów od amerykańskiej agencji rządowej ARPA-H na budowę robotów sterowanych sztuczną inteligencją. Ich zadaniem ma być wykonywanie zabiegów usuwających zakrzepy z mózgu przy udarze niedokrwiennym niemal bez fizycznej obecności specjalisty przy pacjencie.
Trombektomia bez chirurga na miejscu
Chodzi o mechaniczną trombektomię, zabieg wewnątrznaczyniowy polegający na wprowadzeniu cewnika do naczynia krwionośnego i fizycznym usunięciu skrzepu blokującego dopływ krwi do mózgu. Dziś taki zabieg wymaga obecności wyszkolonego neurointerwencjonisty i specjalistycznej sali angiograficznej, których w wielu regionach po prostu nie ma w zasięgu godziny jazdy od pacjenta.
Philips chce połączyć swoją platformę obrazowania Azurion ze sterowalnymi cewnikami i algorytmami uczenia przez naśladownictwo, czyli modelami AI trenowanymi na zapisach prawdziwych zabiegów wykonywanych przez lekarzy. System ma samodzielnie nawigować w naczyniach mózgowych i wykonywać kluczowe etapy zabiegu, a lekarz na odległość miałby nadzorować lub wspierać robota zamiast operować bezpośrednio.
Skąd te pieniądze
Grant pochodzi z programu AIR, czyli Autonomous Intervention Robotics, prowadzonego przez ARPA-H, agencję rządu USA finansującą przełomowe badania w ochronie zdrowia na wzór wojskowej DARPA. Cały program ma budżet 175,3 miliona dolarów rozłożony na pięć lat i obejmuje kilka niezależnych zespołów pracujących nad różnymi elementami tego samego problemu, od nawigacji po symulacje testowe.
W pracach Philipsa uczestniczą Johns Hopkins University, odpowiedzialny za autonomiczną nawigację urządzenia, Boston University, rozwijający sterowalne cewniki, oraz Weill Cornell Medicine, który dostarcza wiedzę kliniczną. Firma Kitware dostała osobno do 17,5 miliona dolarów na budowę wirtualnego środowiska do symulacji i walidacji technologii, zanim trafi ona do prawdziwych szpitali.
Marka telewizorów stawia na medycynę
Dla wielu polskich czytelników Philips to wciąż przede wszystkim producent telewizorów i drobnego sprzętu domowego, choć od 2011 roku dział telewizyjny działa pod licencją firmy TPV Technology, a sam koncern od lat konsekwentnie przenosi swój biznes w stronę technologii medycznych. Grant od ARPA-H to kolejny krok w tej transformacji i jeden z największych zastrzyków publicznych pieniędzy, jakie firma dostała w USA na projekt związany ze sztuczną inteligencją w medycynie.
Równolegle ARPA-H finansuje też Magnendo, spółkę wywodzącą się z MIT, kwotą do 32 milionów dolarów na magnetyczną nawigację robotyczną, oraz Siemens Healthineers w ramach osobnej ścieżki tego samego programu. Agencja świadomie wspiera kilku konkurujących graczy naraz, licząc, że któreś z podejść szybciej trafi do klinicznego użycia.
Celem nie jest zastąpienie eksperckiej wiedzy, lecz uczynienie jej skalowalną i dostępną - Bert van Meurs, Chief Business Leader Image-Guided Therapy w Philips
Van Meurs podkreśla, że system nie ma zastępować lekarzy, tylko pozwolić jednemu doświadczonemu specjaliście nadzorować lub wspierać zabiegi w wielu miejscach naraz, zamiast fizycznie dojeżdżać do każdego pacjenta osobno.
Dlaczego dostęp do leczenia ma znaczenie
Udar niedokrwienny to wyścig z czasem, każda minuta zwłoki w usunięciu zakrzepu zwiększa ryzyko trwałego uszkodzenia mózgu. Według danych przywołanych w ramach programu AIR ponad połowa mieszkańców USA mieszka dalej niż godzinę drogi od placówki wyposażonej w zespół zdolny wykonać trombektomię, co oznacza, że wielu pacjentów kwalifikujących się do zabiegu po prostu go nie dostaje na czas.
Robotyka może poprawić precyzję i dokładność w leczeniu wewnątrznaczyniowym udaru, jednocześnie rozszerzając zasięg wiedzy specjalistów dzięki zdalnym zabiegom - J. Mocco, kierownik neurochirurgii w Weill Cornell Medicine
Podobny problem geograficzny dotyczy też Polski i innych krajów Europy Środkowej, gdzie ośrodki zdolne wykonać trombektomię mechaniczną koncentrują się w największych miastach, a pacjenci z mniejszych miejscowości tracą cenny czas na transport. Azurion, platforma na której bazuje projekt Philipsa, jest już używana w polskich szpitalach, więc ewentualne owoce programu ARPA-H mogłyby trafić do Europy szybciej niż typowa nowa technologia medyczna budowana od zera.
Program ma pięcioletni horyzont, więc na pierwsze testy kliniczne autonomicznych zabiegów trzeba będzie poczekać co najmniej kilka lat, a wcześniej technologia przejdzie przez etap symulacji budowany przez Kitware. Na razie to inwestycja w badania, nie gotowy produkt, ale skala grantu i liczba zaangażowanych uczelni pokazują, że autonomiczna robotyka wewnątrznaczyniowa stała się jednym z priorytetów amerykańskiej polityki zdrowotnej.


