Nowości
DxO PhotoLab 10 z maskami AI opartymi na głębi, bez subskrypcji

DxO wydało PhotoLab 10 z nowymi maskami AI rozpoznającymi głębię i pojedyncze osoby na zdjęciu, licencja pozostaje dożywotnia i kosztuje 249,99 dolara.
Spis treści
Francuskie DxO Labs udostępniło 1 września 2026 roku nową wersję swojego edytora zdjęć RAW, PhotoLab 10. Program dokłada do arsenału narzędzi maskowania funkcje oparte na sztucznej inteligencji, które do tej pory kojarzyły się głównie z subskrypcyjnymi produktami Adobe, a robi to w modelu licencji dożywotniej.
Maski oparte na głębi
Najważniejszą nowością w PhotoLab 10 są Depth Masks, czyli maski tworzone na podstawie odległości poszczególnych elementów kadru od aparatu, a nie ich kształtu czy koloru. Algorytm AI analizuje zdjęcie i generuje szczegółową mapę głębi, dzięki której można oddzielnie edytować pierwszy plan, plan średni i tło bez ręcznego zaznaczania konturów.
Rozwiązanie działa nawet wtedy, gdy plik RAW nie zawiera osadzonych danych o głębi z samego aparatu. Krawędzie masek można dodatkowo wygładzać przez feathering, co ma zapobiegać twardym, sztucznym przejściom między strefami odległości.
Rozpoznawanie osób i twarzy
Drugą dużą zmianą jest rozbudowa masek portretowych. AI Masks potrafią teraz zidentyfikować każdą osobę w kadrze z osobna, a nie tylko grupę ludzi jako jeden obiekt. Fotograf może stworzyć jedną maskę dla wszystkich osób, połączyć wybrane postacie w jedną maskę albo wygenerować osobne maski dla poszczególnych osób i ich cech.
Segmentacja twarzy sięga poziomu pojedynczych elementów: brwi, oczu z podziałem na tęczówkę, źrenicę i twardówkę, zarostu, zębów i ust. Ograniczeniem jest to, że mechanizm rozpoznaje wyłącznie twarze ludzkie, nie zwierzęce, więc oczy zwierząt trzeba nadal zaznaczać ręcznie.
Kolor, kurz na matrycy i inne dodatki
Poza maskowaniem PhotoLab 10 dostaje jedno koło do gradacji kolorów, które obsługuje cienie, półcienie, światła i regulacje globalne w czasie rzeczywistym, z opcją "Move All" zachowującą nasycenie i luminancję. Rozwiązanie zostało przeniesione z Nik Collection 9.
Program dostał też automatyczne, kontekstowe usuwanie plamek kurzu z matrycy, nowy Control Brush łączący technologię punktów U Point z pędzlem, eliptyczne punkty kontrolne z uchwytami obrotu zamiast wyłącznie okrągłych, oraz funkcję Crop as Shot zachowującą oryginalne proporcje kadru z aparatu.
Miejsce na rynku edytorów RAW
DxO PhotoLab konkuruje z Adobe Lightroom i Capture One głównie modelem licencjonowania: użytkownik płaci raz za wersję i może z niej korzystać bez comiesięcznej opłaty, w przeciwieństwie do subskrypcyjnego Lightroomu. Dotychczas jednak zaawansowane maskowanie oparte na AI, w tym rozpoznawanie osób i głębi, było mocną stroną głównie płatnych w modelu subskrypcyjnym narzędzi Adobe.
Recenzenci zwracają uwagę, że integracja z ekosystemem Lightroom pozostaje ograniczona, gdyż PhotoLab 10 wciąż nie importuje bezpośrednio presetów z Adobe, choć DxO ma podobno pracować nad narzędziem do konwersji presetów. Redukcja szumu w nowej wersji korzysta z tej samej technologii co PureRAW 6, więc w tym obszarze nie ma skoku jakościowego.
Dlaczego to ważne dla fotografów w Polsce
Dla amatorów i profesjonalistów rozliczających sprzęt i oprogramowanie jednorazowo, a nie w abonamencie, PhotoLab 10 jest jedną z niewielu opcji łączących zaawansowane maskowanie AI z brakiem stałych kosztów miesięcznych. Cena 249,99 dolara za nową licencję lub 129,99 dolara za aktualizację z wersji 8 lub 9 stawia program w segmencie porównywalnym z rocznym kosztem subskrypcji Lightroom Classic, ale bez konieczności odnawiania opłaty co roku.
Dla redakcji, studiów portretowych i fotografów eventowych obsługujących duże liczby ujęć z ludźmi znaczenie ma przede wszystkim szybkość pracy: maski generowane automatycznie na podstawie głębi i rozpoznanych osób mogą skrócić czas retuszu w porównaniu z ręcznym rysowaniem selekcji w starszych wersjach programu.


