niedziela, 12 lipca 2026

Nowości

AI zagrozi w Polsce nawet 5,5 mln miejsc pracy w ciągu dekady, wynika z raportu PIE i MFW

RynekPatryk Raba
Fot. Geni, Wikimedia Commons (CC BY-SA 4.0)

Polski Instytut Ekonomiczny szacuje, że 3,68 mln Polaków pracuje dziś w zawodach najbardziej narażonych na automatyzację przez AI, a Międzynarodowy Fundusz Walutowy przewiduje, że w perspektywie 5-10 lat pracę może stracić nawet 5,5 mln osób.

Spis treści
  1. Które zawody najbardziej ryzykują
  2. Rozdźwięk między badaniami
  3. Co to znaczy dla polskich firm i pracowników

Polski Instytut Ekonomiczny opublikował raport "AI na polskim rynku pracy", z którego wynika, że niemal 3,68 mln Polaków pracuje obecnie w dwudziestu zawodach najbardziej narażonych na skutki rozwoju sztucznej inteligencji. Do tego dochodzi prognoza Międzynarodowego Funduszu Walutowego, według której w perspektywie 5-10 lat pracę może stracić nawet 5,5 mln osób, czyli około 32 procent wszystkich zatrudnionych w kraju.

Raport, na który powołuje się Gazeta Prawna i Forsal.pl, łączy dane Polskiego Instytutu Ekonomicznego z prognozami Międzynarodowego Funduszu Walutowego oraz wynikami "Barometru Polskiego Rynku Pracy" agencji Personnel Service. Autorzy podkreślają, że zmiany na polskim rynku pracy już się zaczęły, a AI nie jest odległym scenariuszem, tylko procesem, który trwa od kilku lat i przyspiesza wraz z tańszymi i coraz sprawniejszymi narzędziami generatywnymi.

Które zawody najbardziej ryzykują

Na liście zawodów najbardziej narażonych na automatyzację znalazły się między innymi handel detaliczny, obsługa klienta, telemarketing, transport, w tym taksówkarze i kierowcy dostawczy, produkcja, magazynierzy, a także zawody biurowe uznawane dotąd za stabilne: pracownicy finansowi, księgowi, audytorzy, sekretarki, asystenci biurowi i asystenci prawni. To właśnie ta ostatnia grupa budzi największe zaskoczenie, bo jeszcze do niedawna traktowano ją jako odporną na automatyzację ze względu na wymóg wykształcenia i doświadczenia.

Autorzy raportu zestawiają tę listę z zawodami relatywnie bezpiecznymi, w których liczy się bezpośredni kontakt z człowiekiem, sprawność manualna i improwizacja. Wymieniają tu lekarzy, chirurgów, pielęgniarki, opiekunów osób starszych, psychologów i terapeutów, a z drugiej strony hydraulików, elektryków, fryzjerów, artystów i szefów kuchni. W tych zawodach maszyny wciąż pełnią rolę narzędzia wspierającego, a nie pełnoprawnego zastępstwa.

Rozdźwięk między badaniami

Cytowany w raporcie World Economic Forum, w opracowaniu "The Future of Jobs 2023", wskazywał na inny podział rynku pracy: 74 procent ekspertów przewiduje wzrost zapotrzebowania na myślenie analityczne, a 75 procent firm podkreśla rosnące znaczenie kreatywności jako kompetencji przyszłości. To sugeruje, że skutki automatyzacji nie sprowadzają się wyłącznie do redukcji etatów, ale przede wszystkim do zmiany profilu wymaganych umiejętności.

Z drugiej strony raport podaje, że aż 12 procent pracowników w Polsce zna osobiście kogoś, kto w ciągu ostatniego roku stracił pracę w wyniku automatyzacji. To liczba, która pokazuje, że zjawisko przestało być abstrakcyjną prognozą, a stało się odczuwalnym doświadczeniem części polskiego rynku pracy, choć wciąż dotyczy mniejszości zatrudnionych.

Część pracowników skorzysta na zmianach, inni odczują je boleśnie - Krzysztof Inglot, Personnel Service

Co to znaczy dla polskich firm i pracowników

Dla pracodawców kluczowym wnioskiem z raportu jest to, że stawka nie dotyczy wyłącznie stanowisk fizycznych czy powtarzalnych, ale sięga też średniego szczebla biurowego, w tym księgowości, obsługi prawnej i administracji. Firmy, które już dziś inwestują w przekwalifikowanie kadr, mają szansę ograniczyć skalę zwolnień, natomiast te, które odkładają decyzje, mogą w ciągu kilku lat stanąć przed koniecznością nagłej restrukturyzacji zatrudnienia.

Krzysztof Inglot z Personnel Service zwraca uwagę, że polski system edukacji nie nadąża za tempem zmian i nie kształci wystarczająco umiejętności przyszłości, takich jak myślenie analityczne, kreatywność czy praktyczna znajomość narzędzi AI. Bez zmian w programach nauczania i szkoleniach zawodowych luka kompetencyjna między wymaganiami rynku a przygotowaniem absolwentów może się pogłębiać.

Raport nie wskazuje jednej daty przełomu, tylko horyzont 5-10 lat, w którym skumulują się skutki wdrożeń AI w firmach różnej wielkości. Autorzy rekomendują rozwijanie kompetencji przyszłości od najmłodszych lat oraz systematyczne szkolenia pracowników już zatrudnionych, traktując przekwalifikowanie jako inwestycję, a nie koszt poboczny transformacji cyfrowej.

Źródła: Ruszy tsunami zwolnień w tych zawodach (gazetaprawna.pl), Ruszy lawina zwolnień w tych zawodach (forsal.pl)

Udostępnij: