Nowości
New Relic dodaje monitoring dla asystentów kodujących AI

New Relic wprowadza otwarte narzędzie AI Coding Observability, które ma dać firmom wgląd w to, jak Claude Code, Cursor, GitHub Copilot, Windsurf czy Amazon Q działają w praktyce, oraz kontrolę nad ich kosztami.
Spis treści
Firma New Relic, dostawca platformy do monitorowania oprogramowania, uruchomiła nowe narzędzie AI Coding Observability, które ma objąć nadzorem obszar dotąd praktycznie niewidoczny dla działów IT: pracę asystentów kodujących opartych na sztucznej inteligencji. Rozwiązanie trafiło na rynek 23 czerwca 2026 roku jako funkcja open source, dostępna bez dodatkowych opłat poza standardowymi stawkami za przetwarzanie danych w New Relic.
Do tej pory narzędzia takie jak Cursor czy GitHub Copilot działały w dużej mierze poza tradycyjnym stosem monitoringu, którym firmy obejmują aplikacje produkcyjne. Zespoły inżynierskie masowo wdrażały różne asystenty kodujące, ale nie miały systematycznego sposobu sprawdzenia, ile te narzędzia faktycznie kosztują, jak wpływają na jakość kodu ani jakie dane opuszczają organizację w trakcie ich pracy.
Co dokładnie mierzy narzędzie
AI Coding Observability rozszerza monitoring produkcyjny New Relic na etap pisania kodu. Zamiast polegać na anegdotycznych relacjach o tym, że dany asystent "przyspiesza pracę zespołu", narzędzie ma dostarczać twarde dane: metryki produktywności powiązane z rzeczywistym wynikiem pracy programistów, a nie z deklaracjami.
Druga funkcja dotyczy kosztów. Firmy korzystające jednocześnie z kilku asystentów kodujących często nie wiedzą, ile faktycznie płacą za tokeny zużywane przez poszczególne zespoły. New Relic pozwala śledzić wydatki na AI, prognozować je względem budżetów i wysyłać alerty, zanim organizacja przekroczy ustalony próg.
Dane nie opuszczają sieci firmy
Trzecim filarem jest zgodność regulacyjna. Tryb lokalny, określany jako zero-outbound, uruchamia zapytania telemetryczne wyłącznie wewnątrz prywatnej sieci organizacji, co ma zapobiegać wyciekaniu fragmentów kodu czy promptów do publicznych modeli chmurowych. To odpowiedź na obawy działów bezpieczeństwa, które traktują nieautoryzowany transfer kodu źródłowego do zewnętrznych modeli AI jako poważne ryzyko dla własności intelektualnej firmy.
New Relic podkreśla, że narzędzie jest open source i source-available, co ma umożliwić niezależną weryfikację jego działania przez zespoły bezpieczeństwa. Oparcie na otwartych standardach OpenTelemetry i Model Context Protocol ma z kolei zapewnić neutralność wobec dostawców: firma nie jest przywiązana do jednego asystenta kodującego i może w każdej chwili przełączać się między narzędziami bez utraty zebranych danych telemetrycznych.
Nie da się zarządzać czymś, czego się nie widzi. Asystenci kodujący AI mają mierzalny wpływ na biznes, ale bez nadzoru w czasie rzeczywistym nad tym, jak się zachowują, organizacje skalują ryzyko równie szybko jak produkcję - Brian Emerson, dyrektor produktowy New Relic
Skala problemu
Firma powołuje się na prognozę Gartnera, według której do 2028 roku aż 90 procent inżynierów oprogramowania w przedsiębiorstwach będzie korzystać z asystentów kodujących opartych na AI. Przy takiej skali adopcji brak widoczności w tym obszarze przestaje być drobnym niedopatrzeniem, a staje się realną luką w zarządzaniu ryzykiem i kosztami IT.
Dla działów finansowych oznacza to koniec sytuacji, w której rachunki za subskrypcje AI trafiają jako zaskakująca pozycja w budżecie na koniec kwartału. Dla zespołów bezpieczeństwa to sposób na odpowiedź na pytanie, które narzędzia AI mają dostęp do kodu produkcyjnego i czy dane w ogóle opuszczają firmową infrastrukturę.
Znaczenie dla polskich firm
Polskie zespoły programistyczne, podobnie jak reszta rynku, coraz częściej korzystają z kilku asystentów kodujących naraz, często bez centralnej ewidencji, kto i w jakim zakresie z nich korzysta. Rozwiązania typu AI Coding Observability trafiają w ten sam problem, który sygnalizowały wcześniejsze raporty o firmach tracących kontrolę nad wydatkami na AI czy o pracownikach korzystających z narzędzi AI bez wiedzy przełożonych. Dla firm objętych unijnymi wymogami ochrony danych szczególnie istotny może być tryb lokalny, który pozwala trzymać telemetrię kodu wewnątrz własnej infrastruktury zamiast wysyłać ją do zewnętrznych usług.
Wdrożenie narzędzia nie wymaga od firm zmiany używanych asystentów kodujących - New Relic normalizuje dane telemetryczne z pięciu różnych produktów w jednym panelu, co ma ułatwić porównywanie ich skuteczności i kosztów bez konieczności migracji między narzędziami.


