Nowości
Sony Music pozywa Udio o 30 tysięcy nagrań po tym, jak sąd zablokował rozszerzenie starego pozwu

Sony Music złożyło 20 lipca nowy pozew przeciwko platformie AI Udio, obejmujący ponad 30 tysięcy nagrań, po tym jak sąd odrzucił próbę dopisania ich do wcześniejszej sprawy. Wytwórnia domaga się nawet 150 tysięcy dolarów odszkodowania za każdy utwór.
Spis treści
Sony Music Entertainment złożyło 20 lipca nowy pozew przeciwko platformie generującej muzykę Udio, oskarżając ją o wykorzystanie ponad 30 tysięcy nagrań bez licencji do trenowania modeli sztucznej inteligencji. To już drugi pozew wytwórni przeciwko Udio i efekt decyzji sądu, który tydzień wcześniej zablokował próbę rozszerzenia pierwotnej sprawy z 2024 roku.
Sprawa ma swoje korzenie w czerwcu 2024 roku, gdy Sony wspólnie z Universal Music Group i Warner Music Group, przy koordynacji RIAA, pozwały jednocześnie Udio i konkurencyjną platformę Suno. Obie firmy oskarżono o kopiowanie chronionych prawem autorskim nagrań na skalę, którą pozew określił jako niewyobrażalną, w celu trenowania generatywnych modeli muzycznych.
Dlaczego drugi pozew
W trakcie postępowania dowodowego prawnicy Sony, korzystając z technologii odcisku cyfrowego dźwięku, zidentyfikowali setki tysięcy własnych nagrań w danych treningowych Udio. Wytwórnia próbowała dopisać 30 117 z nich do już toczącej się sprawy, ale sąd 29 czerwca odmówił, uznając że nie ma potrzeby rozszerzania tego konkretnego postępowania.
Sędzia zaznaczył jednocześnie, że powodom przysługuje prawo do dochodzenia zaprzestania naruszeń i odszkodowania za wszystkie objęte prawami autorskimi utwory, tylko niekoniecznie w ramach tej samej sprawy. Sony potraktowało to sformułowanie jako zielone światło i w ciągu trzech tygodni złożyło osobny pozew obejmujący dokładnie te same nagrania.
Trzy zarzuty i wysokie stawki
Nowy pozew opiera się na trzech podstawach prawnych: naruszeniu praw do nagrań powstałych po 1972 roku, naruszeniu praw do nagrań sprzed 1972 roku na mocy ustawy Music Modernization Act oraz obejściu technicznych zabezpieczeń w rozumieniu ustawy DMCA. Łączna suma potencjalnego odszkodowania, przy stawce do 150 tysięcy dolarów za utwór, mogłaby w teorii sięgnąć miliardów dolarów, choć wyroki w tego typu sprawach rzadko osiągają maksymalne pułapy.
Spóźnione objęcie licencjonowania przez Udio tylko podkreśla bezprawność decyzji o skopiowaniu chronionych nagrań powodów bez licencji w pierwszej kolejności - z pozwu Sony Music
Udio między ugodami a sporem
Udio od miesięcy próbuje wyjść z prawnego impasu poprzez ugody. Universal Music Group, Warner Music Group, sieć niezależnych wytwórni Merlin, wydawnictwo Kobalt, francuska platforma Believe oraz stowarzyszenie wydawców muzycznych NMPA podpisały już umowy licencyjne z Udio, otwierając drogę do legalnego wykorzystywania ich katalogów. Sony pozostaje jedynym dużym graczem, który odmówił porozumienia i zamiast tego eskaluje spór sądowy.
Równolegle toczy się analogiczna sprawa przeciwko konkurencyjnej platformie Suno, w której powodowie starają się dopisać aż 61 026 nagrań, ponad dwukrotnie więcej niż w przypadku Udio. Warner Music wycofało się z tego sporu i zawarło ugodę z Suno w listopadzie 2025 roku, podczas gdy Universal i Sony kontynuują postępowanie. Kluczowe przesłuchanie w sprawie przeciwko Suno, dotyczące wniosku o wyrok w trybie uproszczonym, zaplanowano przed sędzią głównym F. Dennisem Saylorem IV na lipiec 2026 roku i uznaje się je za moment, który może określić standardy odpowiedzialności firm AI za dane treningowe w całej branży muzycznej.
Znaczenie dla rynku muzycznego
Spory Sony z Udio i Suno należą do najważniejszych toczących się procesów dotyczących danych treningowych generatywnej AI w branży muzycznej i mogą wyznaczyć precedens dla podobnych sporów wydawców, twórców gier i producentów filmowych na całym świecie. Wynik przesądzi, czy platformy muzyczne oparte na AI będą musiały standardowo negocjować licencje z wytwórniami przed uruchomieniem modelu, czy też koszt ewentualnego naruszenia praw autorskich pozostanie akceptowalnym ryzykiem biznesowym.
Dla polskich twórców i wydawców muzycznych sprawa ma znaczenie pośrednie, ale realne: licencyjne modele współpracy wypracowane przez Universal, Warner czy Merlin z Udio mogą stać się wzorem dla umów, jakie polskie wytwórnie i organizacje zbiorowego zarządzania prawami autorskimi będą negocjować z platformami generującymi muzykę w kolejnych latach.


