wtorek, 8 września 2026

Nowości

Fundusz Minotaur pokonał rynek, zastępując analityków algorytmami AI

RynekPatryk Raba
Fundusz Minotaur pokonał rynek, zastępując analityków algorytmami AI
Fot. Alesia Kozik, Pexels (Pexels License)
Spis treści
  1. Jak działa Taurient
  2. Portfel z polskim akcentem
  3. Nie każdy fundusz wygrywa z rynkiem
  4. Co odróżnia zwycięzców od przegranych
  5. Co to oznacza dla inwestorów

Fundusz hedgingowy z Sydney udowadnia, że zespół analityków można zastąpić w całości oprogramowaniem opartym na dużych modelach językowych. Minotaur Global Opportunities, zarządzany przez Minotaur Capital, w pierwszych sześciu miesiącach działalności wypracował stopę zwrotu 13,7 procent, dwukrotnie przebijając benchmark MSCI All-Country World, który w tym samym czasie urósł o 6,7 procent.

Jak działa Taurient

Za decyzjami inwestycyjnymi Minotaur Capital stoi oprogramowanie o nazwie Taurient, zbudowane nie na jednym, lecz na 20 modelach dużych języków pochodzących od 10 różnych dostawców, w tym OpenAI i Anthropic. System skanuje codziennie około 5 tysięcy artykułów newsowych i generuje kilkanaście tysięcy zapytań do modeli, tworząc obszerne raporty na temat spółek, których kurs akcji może według algorytmu podwoić się lub potroić w ciągu trzech lat.

Fundusz założyli Armina Rosenberg i Thomas Rice, którzy wcześniej wspólnie analizowali okazje inwestycyjne, między innymi w Zoomie i włoskim producencie kabli Prysmian, zanim zdecydowali się oprzeć cały proces decyzyjny na algorytmach. W przeciwieństwie do klasycznych funduszy hedgingowych, Minotaur Global Opportunities nie zatrudnia zespołu analityków sektorowych, co pozwoliło obniżyć koszty operacyjne o połowę względem tradycyjnej struktury.

Portfel z polskim akcentem

Geograficznie portfel funduszu jest rozłożony na Stany Zjednoczone, gdzie ulokowano 40 procent aktywów, region Azji i Pacyfiku z 32 procentami oraz resztę w Europie. Około 5 procent kapitału trafiło do polskich spółek, a CD Projekt znalazł się wśród dziesięciu największych pozycji w portfelu, obok Prysmianu, Mety, Nvidii, MongoDB i CyberArk Software.

To rzadki przypadek, w którym algorytm zarządzający miliardami dolarów aktywnie wybiera polską spółkę giełdową jako jedną z kluczowych pozycji, nie kierując się sentymentem regionalnym, lecz wyłącznie wynikiem analizy danych finansowych i newsowych przez model językowy.

Nie każdy fundusz wygrywa z rynkiem

Sukces Minotaura kontrastuje z losem innych funduszy, które postawiły na sztuczną inteligencję zarówno jako narzędzie decyzyjne, jak i jako główny temat inwestycyjny. Najbardziej spektakularnym przykładem jest upadek funduszu Situational Awareness, założonego przez 25-letniego Leopolda Aschenbrennera, byłego badacza OpenAI zajmującego się kontrolą systemów superinteligentnych.

Fundusz Aschenbrennera, zbudowany na tezie o nadejściu ogólnej sztucznej inteligencji w 2027 roku, w szczytowym momencie zarządzał aktywami o wartości około 45 miliardów dolarów i notował skumulowaną stopę zwrotu sięgającą 1000 procent, z zyskiem 439 procent w pierwszej połowie 2026 roku. Gdy w lipcu sektor spółek AI zaczął tracić na wartości, portfel funduszu skurczył się o 67 procent w ciągu jednego miesiąca, a Nvidia, Broadcom i Palantir odnotowały spadki odpowiednio o 18, 21 i 27 procent.

Teza inwestycyjna funduszu była oparta na bardzo luźno zdefiniowanych trendach w branży AI, a realizowana przy użyciu akcji i opcji spółek o ekstremalnie zmiennych wycenach, i to przy użyciu dużego lewara - komentarz eksperta finansowego cytowany przez xyz.pl

Co odróżnia zwycięzców od przegranych

Różnica między Minotaurem a Situational Awareness nie leży w samym użyciu sztucznej inteligencji, lecz w sposobie zarządzania ryzykiem. Fundusz Aschenbrennera budował ekspozycję głównie na opcjach, z 3,86 miliarda dolarów pozycji opcyjnych na 13,67 miliarda dolarów całego portfela, przy jednoczesnej dużej dźwigni finansowej i koncentracji na jednym sektorze. Pod koniec lipca fundusz Citadel przejął jego publicznie notowany portfel akcji o wartości 16 miliardów dolarów z 10-procentowym dyskontem w ciągu niecałej doby.

Minotaur Capital, mimo pełnego oparcia decyzji na modelach językowych, zachował zdywersyfikowaną alokację geograficzną i sektorową, co ograniczyło ryzyko gwałtownych strat przy korekcie w pojedynczym segmencie rynku. To pokazuje, że sama technologia AI nie gwarantuje ani sukcesu, ani porażki, a kluczowe pozostaje tradycyjne zarządzanie ryzykiem portfela.

Co to oznacza dla inwestorów

Dla polskich inwestorów historia Minotaura ma podwójne znaczenie. Po pierwsze, pokazuje, że fundusze oparte wyłącznie na algorytmach AI mogą realnie konkurować z tradycyjnymi hedge fundami zatrudniającymi dziesiątki analityków, obniżając przy tym opłaty za zarządzanie. Po drugie, obecność CD Projektu w portfelu międzynarodowego funduszu sterowanego przez AI to sygnał, że polskie spółki giełdowe trafiają w pole widzenia algorytmów analizujących globalne rynki na równi z gigantami technologicznymi.

Jednocześnie los Situational Awareness przypomina, że entuzjazm wobec AI w finansach nie zwalnia z podstawowych zasad ostrożności inwestycyjnej. Historia funduszy, które upadły przez nadmierną koncentrację i dźwignię, od Long-Term Capital Management po Archegos Capital, powtarza się niezależnie od tego, czy decyzje podejmuje człowiek, czy model językowy.

Udostępnij: