Nowości
Czytelnictwo w Korei Południowej spadło do rekordowo niskiego poziomu, młodzi ratują rynek książki

Odsetek dorosłych Koreańczyków czytających choć jedną książkę rocznie spadł do 38,5 procent, najniższego poziomu od ponad dekady, ale paradoksalnie to najmłodsi użytkownicy AI napędzają modę na czytanie zwaną text-hip.
Spis treści
Południowokoreańskie Ministerstwo Kultury opublikowało dane, które na pierwszy rzut oka potwierdzają najczarniejsze scenariusze dla rynku książki w erze sztucznej inteligencji: odsetek dorosłych czytających choć jedną książkę rocznie spadł do 38,5 procent, najniżej od kiedy prowadzone są takie badania. Ale ta sama ankieta pokazuje coś, czego nikt się nie spodziewał - to grupa wiekowa najintensywniej korzystająca z AI czyta najwięcej.
Liczby, które straszą wydawców
Ogólny trend wygląda źle. W ciągu dwunastu lat odsetek czytających Koreańczyków spadł niemal o połowę, z 72,2 do 38,5 procent. Sam ostatni pomiar pokazuje spadek o 4,5 punktu procentowego względem badania sprzed dwóch lat. Przeciętny dorosły przeczytał w minionym roku 2,4 książki, czyli o 1,5 mniej niż w 2023 roku. Najgorzej wypadają osoby powyżej 60 roku życia, wśród których czyta zaledwie 14,4 procent, oraz osoby o najniższych dochodach - przy zarobkach poniżej 2 milionów wonów miesięcznie czyta 13,4 procent, a przy zarobkach powyżej 5 milionów wonów już 56,1 procent.
Wśród przyczyn spadku respondenci wskazywali przede wszystkim brak czasu z powodu pracy lub nauki, a także konkurencję ze strony innych mediów - na to wskazało 24,3 procent dorosłych i 19,1 procent uczniów. Rynek wydawniczy odczuwa to bezpośrednio: przychody 72 największych wydawnictw spadły w 2025 roku o 1,3 procent do 4,853 biliona wonów, a zysk operacyjny skurczył się aż o 13,4 procent.
Paradoks pokolenia AI
To właśnie na tym tle uwagę przykuwa jeden wynik, który wywraca intuicyjne założenie o AI jako zabójcy czytelnictwa. Osoby w wieku 20-29 lat mają najwyższy wskaźnik czytelnictwa spośród wszystkich grup wiekowych - 75,3 procent, a wskaźnik wśród 30-latków wynosi 66,4 procent. To dokładnie te same grupy, które najintensywniej korzystają ze sztucznej inteligencji, odpowiednio 75,3 i 71,1 procent. Wśród studentów czyta aż 94,6 procent, choć i tu widać niewielki spadek o 1,2 punktu procentowego względem 2023 roku.
Młodzi czytelnicy nie traktują AI jako zamiennika książki, lecz jako narzędzie, które pomaga w czytaniu - tłumaczy trudniejsze fragmenty, dopowiada kontekst historyczny czy kulturowy dzieła, poleca kolejne tytuły na podstawie przeczytanych, albo pomaga uporządkować wnioski po lekturze. Czytanie z pomocą chatbota staje się formą pogłębionej rozmowy o tekście, a nie jej zastępstwem.
Text-hip, czyli czytanie jako styl życia
Zjawisko ma już swoją nazwę w koreańskiej kulturze młodzieżowej - text-hip, połączenie angielskiego słowa text i koreańskiego określenia hiphada, czyli modny, na czasie. Chodzi o traktowanie czytania nie tylko jako rozwoju osobistego, ale jako stylowej, wartej pokazania w mediach społecznościowych aktywności. Efekt widać na targach książki: Międzynarodowe Targi Książki w Seulu, które odbyły się od 24 do 28 czerwca 2026 roku w centrum COEX, przyciągnęły około 150 tysięcy odwiedzających w cztery dni, wobec 130 tysięcy wiosną 2023 roku.
Tegoroczne targi odbywały się pod hasłem Human Declaration, nawiązującym wprost do pytania o miejsce człowieka w erze sztucznej inteligencji. Organizatorzy podkreślali różnicę między odpowiedziami generowanymi przez modele AI a pytaniami, jakie stawia literatura.
Tu leży fundamentalna różnica między człowiekiem a AI. AI zamyka drzwi możliwości najbardziej prawdopodobną odpowiedzią. Człowiek otwiera je ponownie, stawiając większe pytanie. Książki są zapisem tych wielkich pytań - z hasła przewodniego targów Human Declaration, Międzynarodowe Targi Książki w Seulu 2026
Nie wszyscy w branży postrzegają to jednak jednoznacznie optymistycznie. Jeden z pracowników wydawnictw cytowany przez lokalne media zwraca uwagę na zmianę samego pytania, jakie zadają sobie potencjalni czytelnicy.
W przeszłości ludzie odpowiadali: jestem zajęty pracą. Dziś pytają: po co mi czytać książki? - pracownik branży wydawniczej, cytowany przez Seoul Economic Daily
Kto zyskuje na trendzie
Dane pojedynczych wydawnictw pokazują, że popyt nie zniknął, tylko się przesunął. Wydawnictwo Minumsa odnotowało w 2025 roku wzrost przychodów o 23,8 procent, w momencie gdy cały rynek książki komercyjnej kurczył się o 6,9 procent. Wśród młodych czytelników rośnie też udział e-booków - w grupie 20-latków sięga po nie 59,4 procent, wyprzedzając książki drukowane, po które sięga 45,1 procent tej grupy.
Obraz, jaki wyłania się z koreańskich danych, jest więc bardziej złożony niż proste przeciwstawienie AI i literatury. Rynek się kurczy pod względem masowego uczestnictwa, ale wśród najmłodszych i najbardziej zaawansowanych technologicznie odbiorców czytanie zyskuje status praktyki premium, świadomie wybieranej wbrew łatwiejszym formom rozrywki.
Dla polskiego rynku książki, który mierzy się z podobnymi pytaniami o wpływ chatbotów i mediów społecznościowych na czytelnictwo, koreański przypadek pokazuje możliwy kierunek: zamiast całkowitego zastępowania książek przez AI, może pojawić się segmentacja, w której technologia staje się narzędziem wspierającym najbardziej zaangażowanych czytelników, a nie ich substytutem dla reszty populacji.


