Nowości
Jensen Huang: cyberbezpieczeństwo nowym wielkim rynkiem dla mocy obliczeniowej AI

Spis treści
Jensen Huang powiedział wprost, że automatyzacja programowania przez sztuczną inteligencję ma swoją cenę - kod pisany i łatany w tempie maszyn otwiera nowe pole do ataków. Szef Nvidii przedstawił to jako szansę biznesową, nie tylko zagrożenie, i zapowiedział, że cyberbezpieczeństwo stanie się kolejnym wielkim silnikiem popytu na moc obliczeniową jego firmy.
Co powiedział Huang
Podczas wystąpienia na konferencji technologicznej Goldman Sachs w San Francisco Huang stwierdził, że cyberbezpieczeństwo będzie prawdopodobnie kolejnym dużym zastosowaniem sztucznej inteligencji. Jego zdaniem systemy AI, które potrafią pisać kod, powinny też umieć wykrywać w nim luki i je łatać, a to wymaga ogromnych zasobów obliczeniowych.
Co lepszego dla stworzenia popytu niż stworzenie problemu. Kto nie chciałby, żeby rynek szalał za jego produktem i ustawiał się w kolejce po niego - Jensen Huang, prezes Nvidii
Ta wypowiedź, choć podana z przymrużeniem oka, odzwierciedla realną strategię firmy. Huang przyznał, że postęp AI jednocześnie zwiększa podatność systemów na ataki i napędza popyt na jej własne produkty zabezpieczające przed tymi atakami.
Atak w czasie inferencji
Huang ostrzegał, że ataki na firmy będą rosły wykładniczo, ponieważ autonomiczne systemy AI pozwalają przestępcom automatyzować napaści na niespotykaną dotąd skalę. Według niego tradycyjne miary bezpieczeństwa, jak czas przełamania zabezpieczeń, tracą sens, bo ataki zaczynają zachodzić w tempie działania modeli, czyli w czasie inferencji.
Tydzień wcześniej, 1 września, Nvidia i CrowdStrike zaprezentowały na konferencji Fal.Con w Las Vegas system SafeMind, opisywany jako pierwszy kompleksowy agentowy system w branży cyberbezpieczeństwa. Działa on w oparciu o dwa modele: obronny Blue Solano i ofensywny Red Tempest, które rywalizują ze sobą w cyfrowym bliźniaku, ucząc się nawzajem symulowanych ataków.
Partnerstwa i liczby
Modele Nemotron od Nvidii mają zostać dostrojone na danych bezpieczeństwa CrowdStrike, tworząc systemy wykrywania zagrożeń dopasowane do środowisk korporacyjnych. Huang wymienił też współpracę z Cisco i Palantir jako część szerszej strategii pozycjonowania cyberbezpieczeństwa jako trzeciego, obok centrów danych i infrastruktury AI, filaru wzrostu przychodów Nvidii.
Reakcja rynku była mieszana - akcje CrowdStrike spadły o blisko 7 procent po ogłoszeniu partnerstwa, a Nvidii o około 1 procent, na tle szerszej słabości rynku. Huang jednocześnie podtrzymał prognozę 70-procentowego wzrostu przychodów firmy w nadchodzącym roku finansowym, zaznaczając, że niezaspokojony popyt na jej produkty przekracza nawet 100 procent.
Znaczenie dla firm i inwestorów
Dla firm oznacza to, że rynek narzędzi obronnych opartych na AI będzie rósł równolegle z rynkiem zagrożeń, które ta sama technologia generuje. Dostawcy chmury i cyberbezpieczeństwa w Polsce mogą spodziewać się rosnącej presji na wdrażanie systemów wykrywania ataków działających w czasie rzeczywistym, skoro według Nvidii klasyczne okna reakcji liczone w minutach przestają wystarczać.
Dla inwestorów wypowiedź Huanga to kolejny sygnał, że Nvidia szuka nowych uzasadnień dla dalszych, gigantycznych wydatków na infrastrukturę AI, w sytuacji gdy prognozy mówią nawet o 3-4 bilionach dolarów globalnych nakładów do 2030 roku. Krytycy tej narracji wskazują, że firma ma bezpośredni interes w podkreślaniu każdego nowego zastosowania AI, które napędza sprzedaż jej układów.
Huang zasugerował również, że model rywalizujących ze sobą agentów obronnych i ofensywnych, wypracowany dla cyberbezpieczeństwa, może w przyszłości znaleźć zastosowanie w robotyce, produkcji przemysłowej i systemach brzegowych, co wpisuje się w szerszą strategię Nvidii budowania kompletnych "fabryk AI" zamiast samych układów graficznych.


